Rozdział 2
Przeczytaj notkę pod rozdziałem !!
______________________________________________________
Siedziałam w garderobie chyba z pół godziny i nadal nie wiem w co się ubrać na imprezę. Nagle do pomieszczenia wszedł Harry. Był już gotowy. Czyli czarne jeansy, biały T-shirt i rozpięta koszula. Niby nic ale wygląda naprawdę świetnie.
- Kochanie w co mam się ubrać ? - powiedziałam wyciągając dwie sukienki
- Wiesz ta czarna jest ładniejsza i krótsza - odpowiedział z chamskim uśmieszkiem
Lekko parschnęłam śmiechem i wypchnęłam chłopaka za drzwi. Postanowiłam ubrać tą którą chciał Styles. Niedługo potem byłam już gotowa. Uważam że wyglądam naprawdę ŚWIETNIE.
- Taksówki ! - usłyszałam krzyki z dołu
Ostatni raz poprawiłam sobie usta błyszczykiem i wyszłam z łazienki. Zeszłam do schodach. Kiedy Harry mnie zobaczył na jego twarzy zagościł dumny uśmiech. Kiedy wszyscy byli już gotowi wsiedliśmy do 3 taksówek i odjechaliśmy do klubu. Po około 20-25 minutach byliśmy już na miejscu. Wysiadłam z samochodu a loczek podał mi moją kopertówkę. W środku było mnóstwo ludzi ! Kiedy ochrona wprowadziła nas do tak zwanej strefy " VIP " atmosfera się rozluźniła...
Zamówiłam sobie martini z lodem. Dawno nie piłam tak dobrego drinka ! Więc zamówiłam drugiego, trzeciego potem już nie liczyłam. Była może 23:40. Dziewczyny zniknęły gdzieś w tłumie razem ze swoimi chłopakami. Harry poszedł gdzieś z Paulem. Postanowiłam zatańczyć z Horanem. Odstawiłem kieliszek i pociągnęłam blondyna za rękę.
- Co ty robisz ?
Już lekko pijany chłopak spojrzał na mnie z zdezorientowaną miną. Ja jedynie się uśmiechnęłam i "wepchnęłam" go na parkiet. Zawiesiłam ręce na jego szyi a on położył swoje na mojej talii. Szczerze mówiąc nie wiedziałam do końca co robię. Jak się domyślam Niall też nie. Miłe napięcie między nami co minutę wzrastało coraz bardziej. Jeszcze nigdy nie patrzyłam w taki sposób na tego chłopaka. Był...był taki idealny pod każdym względem.
Muzyka przestała dla mnie istnieć tak samo jak tłum wokół. Widziałam tylko JEGO.Przysunęłam się lekko. Horan dotknął wargami moich spragnionych pocałunkiem ust i złączył nasze usta w nasączonym namiętnością całusem. Kiedy lekko się od siebie odsunęliśmy na jego i mojej twarzy zagościł uśmiech. Ponownie wbił się w moje wargi i pogłębił pocałunek. Poczułam iskierki w ustach. Były bardzo przyjemne. Nasze oddechy mieszały się nawzajem a ciała ocierały o siebie. Moje place muskały jego umięśnione ramiona. Nagle zobaczyłam stojącego przy barze Stylesa więc wyszłam z tłumu. Usiadłam obok loczka i sztucznie się uśmiechnęłam. Niall doszedł do nas z skrytym szczęściem na twarzy. Dopiłam drinka do końca i kątem oka zerknęłam na blondyna który siedział obok mnie. Nasze uda stykały się tak samo jak ramiona. Czułam ciepło które wydawało jego ciało.
- Kochanie idziemy ?
Spytałam się Harrego a on kiwną głową że "tak". Wstałam z sofy. Ku mojemu zdziwieniu Horan zrobił to SAMO.
- Co ty też idziesz ? - zapytałam zdziwiona
- Tak jestem...jestem już zmęczony - odpowiedział obojętnie
Niall podrapał się po głowie i spojrzał na mnie z szczęściem w oczach. BOŻE CO JA NAROBIŁAM. Trochę zwolniłam aby Harry nas wyprzedził. Szłam obok blondyna. Czułam jego wzrok na swoim ciele. Kiedy lekko otarł swoimi palcami moje dłonie poczułam jak dreszcz przechodzi mi po ciele. Wsiedliśmy do taksówki....
*** Następny dzień ***
Kiedy się obudziłam Harrego znowu nie było obok mnie. Założyłam na siebie jeansy i bluzę. Kiedy szłam korytarzem w stronę schodów usłyszałam śmiech dochodzący z sypialni Niall'a. Z ciekawości postanowiłam zobaczyć co się tam dzieje. Otworzyłam lekko drzwi a moim oczom ukazał się Horan. W głowie miałam tysiące obrazów z wczorajszego wieczoru. Nagle nasze spojrzenia się spotkały. Poczułam jak dreszcz przechodzi mi po całym ciele.
- Cześć Jedy - chłopak powiedział zaśmiany
- Cze...cześć
Podeszłam do blondyna niepewnie. Najwyraźniej przerwałam mu granie ponieważ trzymał gitarę w rękach. Mimo że to co wczoraj się wydarzyło nigdy nie powinno się wydarzyć to nie żałuję ani sekundy spędzonej z tym chłopakiem. Nagle Niall wstał. Dopiero wtedy zobaczyłam jego pełną sylwetkę. Zatkało mnie. Zapomniałam powiedzieć że był w samym dole od dresów. Podeszłam jeszcze bliżej i zaczęłam jeździć palcami po jego idealnie wyrzeźbionym torsie zapamiętując każdą jego część. Niebieskooki również się przybliżył kładąc swoje dłonie na moich biodrach. Poczułam tysiące motylków "latających" mi w brzuchu. Powiedziałabym że było ich tak dużo że sprawiały ból.
- Chyba cię koch… - wyszeptałam
Nie zdążyłam dokończyć ponieważ chłopak wbił się w moje usta. Zaczęłam odwzajemniać każdy najmniejszy pocałunek z jeszcze większym pożądaniem niż poprzedni. Moje ręce spoczywały a ciepłym brzuchu blondyna. A jego na moich biodrach. Poczułam że schodzi coraz niżej z pocałunkami a mianowicie na szyję. Nie mogłam pozwolić na to żebyśmy skończyli razem w łóżku.
- Nia..Niall
Chciałam mówić po między pocałunkami i cichymi jękami chłopaka a moimi. Jedną ręką odepchnęłam od siebie blondyna a drugą przetarłam sobie wargi.
- Nie chcesz tego ? - zapytał zdziwiony
- Nie że nie chcę. Nie chcę z tobą
Momentalnie pojawiła się złość i "porzucenie". Chciałam go przeprosić bo nie tak chciałam to powiedzieć ale nie mogłam ponieważ chłopak napięcie się odsunął i wyszedł z pokoju. Skierował się ku pokoju gier i wbiegł do pomieszczenia trzaskając drzwiami. Postanowiłam się nie poddawać. Podeszłam do drzwi i lekko je uchyliłam. Zastałam go opierającego się o róg szafki. Podeszłam do blondyna. Złapałam go za ręce a on przyciągnął mnie do siebie całując w czoło. Patrzyłam w jego oczy a po policzku poleciała mi łza. Sama nie wiem z jakiego powodu. Z jednej strony bardzo się cieszyłam z tej chwili a z drugiej wiedziałam że to zniszczy związek mój i Harrego oraz przyjaźń w grupie. Wychodzi na to że kocham Niall'a. Bo pragnę jego towarzystwa najbardziej na świecie i chcę żeby był ze mną przez cały czas. Ale wiem że NARAZIE to niemożliwe z powodu sławy, One Direction i mojego dotychczasowego chłopaka.
- wiesz że będę o ciebie walczył ? - usłyszałam głos Horana przy moim uchu
- Nie będziesz musiał...będziemy razem ale w tajemnicy dobrze ?
- Na zawsze w tajemnicy ?
Na twarzy chłopaka pokazał się chwilowy smutek i rozczarowanie. Jednak nie trwało długo kiedy musnęłam go w ciepłe usta.
- nie coś ty...do czasu - westchnęłam
- no to zgoda
Szczerze mówiąc sama niszczę sobie życie. Do wczorajszego wieczoru było całkowicie idealne a teraz zmieniło się o 180 stopni.
- Niall, Jade ? - usłyszałam zaszokowany głos Louisa
O MÓJ BOŻE.
___________________________________________________________________________
Po pierwsze z góry przepraszam z BŁĘDY jeśli są i za to że rozdział krótki ale nie chciałam abyście czekali ;) Również założyłam nowego bloga o historii Louisa i Laily. Na razie nic nie ma oprócz bohaterów. Za około 2-3 dni pojawi się zwiastun i wtedy dodam prolog :) Nazwa brzmi : "Listy do L." a adres : www.kicuncu223.blogspot.com
Kocham was !!! Xx
- Taksówki ! - usłyszałam krzyki z dołu
Ostatni raz poprawiłam sobie usta błyszczykiem i wyszłam z łazienki. Zeszłam do schodach. Kiedy Harry mnie zobaczył na jego twarzy zagościł dumny uśmiech. Kiedy wszyscy byli już gotowi wsiedliśmy do 3 taksówek i odjechaliśmy do klubu. Po około 20-25 minutach byliśmy już na miejscu. Wysiadłam z samochodu a loczek podał mi moją kopertówkę. W środku było mnóstwo ludzi ! Kiedy ochrona wprowadziła nas do tak zwanej strefy " VIP " atmosfera się rozluźniła...
Zamówiłam sobie martini z lodem. Dawno nie piłam tak dobrego drinka ! Więc zamówiłam drugiego, trzeciego potem już nie liczyłam. Była może 23:40. Dziewczyny zniknęły gdzieś w tłumie razem ze swoimi chłopakami. Harry poszedł gdzieś z Paulem. Postanowiłam zatańczyć z Horanem. Odstawiłem kieliszek i pociągnęłam blondyna za rękę.
- Co ty robisz ?
Już lekko pijany chłopak spojrzał na mnie z zdezorientowaną miną. Ja jedynie się uśmiechnęłam i "wepchnęłam" go na parkiet. Zawiesiłam ręce na jego szyi a on położył swoje na mojej talii. Szczerze mówiąc nie wiedziałam do końca co robię. Jak się domyślam Niall też nie. Miłe napięcie między nami co minutę wzrastało coraz bardziej. Jeszcze nigdy nie patrzyłam w taki sposób na tego chłopaka. Był...był taki idealny pod każdym względem.
Muzyka przestała dla mnie istnieć tak samo jak tłum wokół. Widziałam tylko JEGO.Przysunęłam się lekko. Horan dotknął wargami moich spragnionych pocałunkiem ust i złączył nasze usta w nasączonym namiętnością całusem. Kiedy lekko się od siebie odsunęliśmy na jego i mojej twarzy zagościł uśmiech. Ponownie wbił się w moje wargi i pogłębił pocałunek. Poczułam iskierki w ustach. Były bardzo przyjemne. Nasze oddechy mieszały się nawzajem a ciała ocierały o siebie. Moje place muskały jego umięśnione ramiona. Nagle zobaczyłam stojącego przy barze Stylesa więc wyszłam z tłumu. Usiadłam obok loczka i sztucznie się uśmiechnęłam. Niall doszedł do nas z skrytym szczęściem na twarzy. Dopiłam drinka do końca i kątem oka zerknęłam na blondyna który siedział obok mnie. Nasze uda stykały się tak samo jak ramiona. Czułam ciepło które wydawało jego ciało.
- Kochanie idziemy ?
Spytałam się Harrego a on kiwną głową że "tak". Wstałam z sofy. Ku mojemu zdziwieniu Horan zrobił to SAMO.
- Co ty też idziesz ? - zapytałam zdziwiona
- Tak jestem...jestem już zmęczony - odpowiedział obojętnie
Niall podrapał się po głowie i spojrzał na mnie z szczęściem w oczach. BOŻE CO JA NAROBIŁAM. Trochę zwolniłam aby Harry nas wyprzedził. Szłam obok blondyna. Czułam jego wzrok na swoim ciele. Kiedy lekko otarł swoimi palcami moje dłonie poczułam jak dreszcz przechodzi mi po ciele. Wsiedliśmy do taksówki....
*** Następny dzień ***
Kiedy się obudziłam Harrego znowu nie było obok mnie. Założyłam na siebie jeansy i bluzę. Kiedy szłam korytarzem w stronę schodów usłyszałam śmiech dochodzący z sypialni Niall'a. Z ciekawości postanowiłam zobaczyć co się tam dzieje. Otworzyłam lekko drzwi a moim oczom ukazał się Horan. W głowie miałam tysiące obrazów z wczorajszego wieczoru. Nagle nasze spojrzenia się spotkały. Poczułam jak dreszcz przechodzi mi po całym ciele.
- Cześć Jedy - chłopak powiedział zaśmiany
- Cze...cześć
Podeszłam do blondyna niepewnie. Najwyraźniej przerwałam mu granie ponieważ trzymał gitarę w rękach. Mimo że to co wczoraj się wydarzyło nigdy nie powinno się wydarzyć to nie żałuję ani sekundy spędzonej z tym chłopakiem. Nagle Niall wstał. Dopiero wtedy zobaczyłam jego pełną sylwetkę. Zatkało mnie. Zapomniałam powiedzieć że był w samym dole od dresów. Podeszłam jeszcze bliżej i zaczęłam jeździć palcami po jego idealnie wyrzeźbionym torsie zapamiętując każdą jego część. Niebieskooki również się przybliżył kładąc swoje dłonie na moich biodrach. Poczułam tysiące motylków "latających" mi w brzuchu. Powiedziałabym że było ich tak dużo że sprawiały ból.
- Chyba cię koch… - wyszeptałam
Nie zdążyłam dokończyć ponieważ chłopak wbił się w moje usta. Zaczęłam odwzajemniać każdy najmniejszy pocałunek z jeszcze większym pożądaniem niż poprzedni. Moje ręce spoczywały a ciepłym brzuchu blondyna. A jego na moich biodrach. Poczułam że schodzi coraz niżej z pocałunkami a mianowicie na szyję. Nie mogłam pozwolić na to żebyśmy skończyli razem w łóżku.
- Nia..Niall
Chciałam mówić po między pocałunkami i cichymi jękami chłopaka a moimi. Jedną ręką odepchnęłam od siebie blondyna a drugą przetarłam sobie wargi.
- Nie chcesz tego ? - zapytał zdziwiony
- Nie że nie chcę. Nie chcę z tobą
Momentalnie pojawiła się złość i "porzucenie". Chciałam go przeprosić bo nie tak chciałam to powiedzieć ale nie mogłam ponieważ chłopak napięcie się odsunął i wyszedł z pokoju. Skierował się ku pokoju gier i wbiegł do pomieszczenia trzaskając drzwiami. Postanowiłam się nie poddawać. Podeszłam do drzwi i lekko je uchyliłam. Zastałam go opierającego się o róg szafki. Podeszłam do blondyna. Złapałam go za ręce a on przyciągnął mnie do siebie całując w czoło. Patrzyłam w jego oczy a po policzku poleciała mi łza. Sama nie wiem z jakiego powodu. Z jednej strony bardzo się cieszyłam z tej chwili a z drugiej wiedziałam że to zniszczy związek mój i Harrego oraz przyjaźń w grupie. Wychodzi na to że kocham Niall'a. Bo pragnę jego towarzystwa najbardziej na świecie i chcę żeby był ze mną przez cały czas. Ale wiem że NARAZIE to niemożliwe z powodu sławy, One Direction i mojego dotychczasowego chłopaka.
- wiesz że będę o ciebie walczył ? - usłyszałam głos Horana przy moim uchu
- Nie będziesz musiał...będziemy razem ale w tajemnicy dobrze ?
- Na zawsze w tajemnicy ?
Na twarzy chłopaka pokazał się chwilowy smutek i rozczarowanie. Jednak nie trwało długo kiedy musnęłam go w ciepłe usta.
- nie coś ty...do czasu - westchnęłam
- no to zgoda
Szczerze mówiąc sama niszczę sobie życie. Do wczorajszego wieczoru było całkowicie idealne a teraz zmieniło się o 180 stopni.
- Niall, Jade ? - usłyszałam zaszokowany głos Louisa
O MÓJ BOŻE.
___________________________________________________________________________
Po pierwsze z góry przepraszam z BŁĘDY jeśli są i za to że rozdział krótki ale nie chciałam abyście czekali ;) Również założyłam nowego bloga o historii Louisa i Laily. Na razie nic nie ma oprócz bohaterów. Za około 2-3 dni pojawi się zwiastun i wtedy dodam prolog :) Nazwa brzmi : "Listy do L." a adres : www.kicuncu223.blogspot.com
Kocham was !!! Xx


wow i znowu mieszasz!! nie dasz rady bez tego nie :PPP kocham i czekam na kolejny xx
OdpowiedzUsuńŚwietnie opisałaś pierwszy pocałunek Niall'z z Jade. :) Jak i kolejne XD Cieszę się, z tego rozdziału bo jest ciekawy i nie uważam, ze jest za krótki. Dobrze zrobiłaś kończąc go na przyjściu Lou. To dodało tajemniczości :3
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwieniem czekam na twoje nowe opowiadanie bo również mam zamiar go przeczytać. Nie pozbędziesz się mnie XD ; ))
http://gangsterzyzprzypadku.blogspot.com/
będzie wojna xD
UsuńPiękny ! Czekam na kolejny ! <3 Bardzo mi si ę podoba. mam nadzieję że Lou nie puści pary z ust :) Wolę aby Jade była z Niallem. Czekam na nn :D Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńYm , szkoda . Jade wygląda ślicznie z Harrym <3 Shipuje ich bromance <3 + czekam na nastepny <3
OdpowiedzUsuń