Rozdział 1
Oto ja. Jade Thirlwall. Moje życie jest nieco skomplikowane. Jestem jedną z wokalistek girls bandu Little Mix. A marzenia modowe spełniam pracując dla niej. Grey Murray. Teraz prowadzę dwa życia. Jedno na scenie z zespołem. A drugie w świecie mody. Do tego mieszkam z 10 osób w jednym domu. Więc Ja, Perrie, Jesy, Leigh, Harry, Zayn, Niall, Louis, Liam , Danielle i Eleanor. Każdy jest inny ale razem tworzymy jedną wielką rodzinę.
§§§
Moje oczy powoli się otworzyły. Rozejrzałam się po pokoju. Harry jeszcze słodko spał więc nie chciałam go budzić. Spojrzałam na telefon 10:47. Cholera spóźnię się do pracy ! Szybko wstałam z łóżka kierując się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Potem wbiegłam jak szalona do garderoby. Wybrałam coś letniego kolorowego oraz zrobiłam szybki makijaż. Zjechałam po poręczy na dół i wbiegłam do kuchni biorąc jabłko i wodę ze stolika. Swoje klucze schowałam do torebki. Zawiesiłam ją na ramie i wyszłam z domu. Spojrzałam na godzinę 10: 59 świetnie. Mam być na 11:10. Mam 10% szans że zdążę a jeśli nie to Grey mnie zabiję heh. Kiedy zobaczyłam mój autobus zaczęłam biec jak szalona. Usiadłam na wolnym miejscu i nerwowo bawiłam się komórą. W myślach cały czas powtarzałam "Jedz no szybciej !". W końcu wysiadłam. Godzina 11:06. Nieźle. Szybko przeszłam na drugą stronę ulicy i otworzyłam drzwi od biura Grey. Weszłam do wielkiej szklanej windy i nacisnęłam 6 piętro. Kiedy wysiadłam z widny panował tam totalny chaos. Wszyscy latali z papierami, próbkami nowej kolekcji na lato.
- Jade choć tutaj - usłyszałam za sobą mocny stanowczy głos
Odwróciłam się i lekko uśmiechnęłam. Idealnie dobrana sukienka i żakiet. Bordowa szminka z CHANEL i czarne szpilki. Tak może być ubrana jedna osoba.
- Tak Pani Murray ?
- Dzisiaj mamy pokaz nowej kolekcji. Masz tutaj listę do zrobienia
- Na lato ? - zapytałam z zdziwieniem
- Tak. Aha mają być białe róże
Wzięłam od kobiety notes z milionami kolorowych karteczek. "Dobra Jade damy radę" pomyślałam. Wyjęłam swój telefon z torebki i wybiłam numer.
- Halo ? - odezwał się zaspany, zachrypnięty głos
- Billy jesteś mi potrzebny na teraz
- Jade...heh za ile mam być pod biurem ? - chłopak odpowiedział lekko ziewając
- Jak najszybciej !
- Okey okey już jadę
Rozłączyłam się i lekko westchnęłam. Zjechałam na dół i wyszłam na ulicę gdzie czekał na mnie uśmiechnięty Billy.
- Siema przyjaciółko ! Podwózka ?
- Nie teraz Roux. Mam mało czasu -odpowiedziałam stanowczo
Wsiadłam do jego samochodu i zapięłam pasy. Zanim się obejrzałam chłopak siedział już obok mnie.
- Gdzie jedziemy ? - zapytał rozbawiony
- Hurtownia kwiatów
Ruszyliśmy. Niedługo potem byliśmy już na miejscu. Wysiadłam poprawiając sobie różową spódniczkę. Założyłam okulary na nos i "pewna siebie" ruszyłam na przód. W hali było tyle pięknych kwiatów! Jednak Grey kazała kupić równo 100 białych róż. Akurat miałam szczęście ponieważ przyszła nowa dostawa róż. YEAH ! Kiedy Billy wkładał kwiaty do samochodu ja wykreśliłam to zadanie z listy. Zostało jeszcze odebranie sukni wieczorowej Pani Murray, sprawdzenie listy gości i zarezerwowanie apartamentu dla Grey w Amsterdamie. Jest OK w porównaniu do zeszłego pokazu. Wsiadłam do samochodu. Spojrzałam na bruneta i sama nie wiem czemu zaczęłam się śmiać jak małe dziecko.
- O co ci chodzi ? - Billy zapytał się zdezorientowany
- Nic po prostu sobie myślę że przecież teraz mogłabym leżeć sobie w domu na leżaku i się opalać jak dziewczyny. A nie latać po mieście z TOBĄ
- Najwyraźniej jesteś głupia Jadey
- Ha ha bardzo śmieszne - odpowiedziałam z lekkim zażenowaniem
Przez resztę dnia biegałam po całym Londynie wypełniając zadania które dała mi Grey. Jest 18:15 a ja ledwie żyję. Jestem strasznie zmęczona ! Nareszcie w domu ! Pomachałam przyjacielowi na do wiedzenia i weszłam do domu. Tam jak zwykle było słychać śmiechy i chichy.
- Już jestem !
- Ekipa Jade w domu ! - usłyszałam krzyki Louisa dochodzące z salonu. Jak znam życie znowu oglądali serial "Przyjaciele" który mamy na DVD
Rzuciłam torebkę w kąt i poszłam do kuchni. Wzięłam szklankę i nalałam sobie soku. Wzięłam jeden łyk i od razu odżyłam.
- Co jemy ?
- Aaaaaa ! - podskoczyłam kiedy Louis powiedział to z swoich ust
- Kurde Tomlinson znowu mnie wystraszyłeś !
Na twarzy Lou zagościł uśmieszek. Dołączyli do nas Harry, Niall i Jesy. Usiadłam na blacie kuchennym obok Harrego i splotłam nasze place w jedną całość.
- Patrz jakie gołąbeczki Jesy - Louis cicho wyszeptał
Zaśmiałam się pod nosem i spojrzałam na loczka. Kocham jego zielone oczy. Są nieziemskie ! Hazz zeskoczył za blatu oraz pomógł mi to zrobić.
- Dzięki - powiedziałam z lekkim rumieńcem na policzkach
- Dla ciebie wszystko
Usłyszałam śmiechy dochodzące z naszej sali kinowej. Postanowiłam tam pójść. Weszłam do środka a tam zastałam Zayna, Perrie, Leigh i Liama.
- Co oglądacie ?
- Przyjaciół - Liam odpowiedział jeszcze zaśmiany
Szczerze mówiąc znudził mi się już ten serial więc poszłam na górę. W tym domu naprawdę łatwo jest się zgubić. Kiedy przechodziłam korytarzem pomiędzy pokojami zauważyłam uchylone drzwi od pokoju Niall'a a to u niego rzadkość. Z ciekawości uchyliłam je i zobaczyłam lekko przymulonego blondyna siedzącego na łóżku. Wszędzie były zdjęcie.
- Co tam ? - usiadłam obok Horana
- A oglądam swoje stare zdjęcia z dzieciństwa i jestem zawstydzony
- Pokaż na pewno nie jest aż tak źle - uśmiechnęłam się kątem ust i wzięłam z rąk chłopaka stare zdjęcie
Słodki był. I nadal jest. Tak naprawdę nie zmienił się zbytnio ani z wyglądu ani z charakteru.
- Byłeś uroczy - powiedziałam czule
- Co ty gadasz ?! Byłem dziwny...
Spojrzałam w oczy chłopaka. Dopiero teraz zauważyłam jakie turkusowe ma tęczówki. Platynowe blond włosy idealnie się z nimi dopasowują.
- Idziesz na kolację ? Dzisiaj Spaghetti
- Jeszcze się pytasz ?
Oboje się zaśmialiśmy i ruszyliśmy na dół. Zapach unosił się po całym domu a mi aż ślinka ciekła na samą myśl. Liam i Danielle świetnie gotują ! Ja i Perrie przygotowałyśmy stół a reszta pomagała gotować. Nie wliczając tego że Horan tylko zżerał jedzenie. Kiedy wszyscy usiedli w końcu mogłam coś zjeść w "spokoju". Harry i Louis jak zwykle robili zawody kto szybciej wciągnie makaron a Niall jadł jadł i jadł. Kiedy wszyscy skończyli jeść w zlewie powstała wieża !
- Kto dzisiaj zmywa ? - popatrzyłam na Lou
- Raz dwa trzy dzisiaj zmywasz ty ! - chłopak wskazał MNIE palcem
- Nie. Ja zawsze muszę niech teraz Niall zmywa - powiedziałam stanowczo
Kiedy blondyn usłyszał moje słowa niechętnie wstał z sofy i skierował się ku brudnym naczyniom. Usiadłam na jednej z kanap i włączyłam telewizor. Zanim się obejrzałam obok mnie byli już Liam, Danielle, Jesy, Leigh, Louis i Elka. Jak zwykle maraton sezonu 3 "Przyjaciele" musi być odhaczony w każdy piątek heh...
- Ja dzisiaj idę wcześniej spać. Padam z nóg - powiedziałam i wstałam z sofy
- Ok ale jutro idziemy na Imprezę - Jesy mrugnęła
Uśmiechnęłam się i ruszyłam na górę. Nie czuję nóg ! Mam dość ! Dzięki Bogu jutro już sobota ! Czyli IMPREZA. Weszłam do swojej sypialni a tam zastałam Harrego. Stał tyłem i trzymał coś w rękach.
- Co tam masz ? - zapytał z ciekawości
- A to
Kiedy się odwrócił zobaczyłam że ma różowe kapice z Disney'a !
- To dla mnie ?
- Jasne - odpowiedział podając mi prezent
Od razu założyłam je na nogi. Są takie miękkie i śliczne ! Wzięłam swoją komórkę z łóżka i zrobiłam im zdjęcie. Kątem oka widziałam jak Styles uśmiecha się od ucha do ucha. Kocham go. Tylko on może dawać takie słodkie prezenty dziewczynie. Nowym prezentem pochwaliłam się na tt.
(@JadeLittleMix) Patrzcie jakie kapciuszki kupił mi Harry !
Pod tym wpisem pokazało się tysiące wspaniałych komentarzy. Nasi fani są najlepsi tak samo jak fanki One Direction. Każda gwiazda może nam ich pozazdrościć. Teraz czas nie umyć i do łóżka bo ledwo żyję. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam swoje ulubione piżamy. Powolnym ruchem zakryłam się kołdrą i wtuliłam w ciepły tors Harrego. Wpatrywałam się w jego tatuaże na lewej ręce i momentalnie wpadłam w głęboki sen.
Nowi Bohaterowie :
____________________________________________________________________________
Oto rozdział pierwszy ! Jak wam się podoba ? Na razie się nic nie działo ale niedługo się to zmieni ;) Chciałam powiedzieć że rozdziały podczas roku szkolnego nie będą dodawane co 2 dni bo sami wiecie...nauka. Prawdo podobnie co tydzień w weekendy ale niczego nie obiecuję ! Jeśli czytasz proszę SKOMENTUJ w postaci komentarza pod spodem :) Do zobaczenia i kocham was ! Xx Marysia
§§§
Moje oczy powoli się otworzyły. Rozejrzałam się po pokoju. Harry jeszcze słodko spał więc nie chciałam go budzić. Spojrzałam na telefon 10:47. Cholera spóźnię się do pracy ! Szybko wstałam z łóżka kierując się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Potem wbiegłam jak szalona do garderoby. Wybrałam coś letniego kolorowego oraz zrobiłam szybki makijaż. Zjechałam po poręczy na dół i wbiegłam do kuchni biorąc jabłko i wodę ze stolika. Swoje klucze schowałam do torebki. Zawiesiłam ją na ramie i wyszłam z domu. Spojrzałam na godzinę 10: 59 świetnie. Mam być na 11:10. Mam 10% szans że zdążę a jeśli nie to Grey mnie zabiję heh. Kiedy zobaczyłam mój autobus zaczęłam biec jak szalona. Usiadłam na wolnym miejscu i nerwowo bawiłam się komórą. W myślach cały czas powtarzałam "Jedz no szybciej !". W końcu wysiadłam. Godzina 11:06. Nieźle. Szybko przeszłam na drugą stronę ulicy i otworzyłam drzwi od biura Grey. Weszłam do wielkiej szklanej windy i nacisnęłam 6 piętro. Kiedy wysiadłam z widny panował tam totalny chaos. Wszyscy latali z papierami, próbkami nowej kolekcji na lato.
- Jade choć tutaj - usłyszałam za sobą mocny stanowczy głos
Odwróciłam się i lekko uśmiechnęłam. Idealnie dobrana sukienka i żakiet. Bordowa szminka z CHANEL i czarne szpilki. Tak może być ubrana jedna osoba.
- Tak Pani Murray ?
- Dzisiaj mamy pokaz nowej kolekcji. Masz tutaj listę do zrobienia
- Na lato ? - zapytałam z zdziwieniem
- Tak. Aha mają być białe róże
Wzięłam od kobiety notes z milionami kolorowych karteczek. "Dobra Jade damy radę" pomyślałam. Wyjęłam swój telefon z torebki i wybiłam numer.
- Halo ? - odezwał się zaspany, zachrypnięty głos
- Billy jesteś mi potrzebny na teraz
- Jade...heh za ile mam być pod biurem ? - chłopak odpowiedział lekko ziewając
- Jak najszybciej !
- Okey okey już jadę
Rozłączyłam się i lekko westchnęłam. Zjechałam na dół i wyszłam na ulicę gdzie czekał na mnie uśmiechnięty Billy.
- Siema przyjaciółko ! Podwózka ?
- Nie teraz Roux. Mam mało czasu -odpowiedziałam stanowczo
Wsiadłam do jego samochodu i zapięłam pasy. Zanim się obejrzałam chłopak siedział już obok mnie.
- Gdzie jedziemy ? - zapytał rozbawiony
- Hurtownia kwiatów
Ruszyliśmy. Niedługo potem byliśmy już na miejscu. Wysiadłam poprawiając sobie różową spódniczkę. Założyłam okulary na nos i "pewna siebie" ruszyłam na przód. W hali było tyle pięknych kwiatów! Jednak Grey kazała kupić równo 100 białych róż. Akurat miałam szczęście ponieważ przyszła nowa dostawa róż. YEAH ! Kiedy Billy wkładał kwiaty do samochodu ja wykreśliłam to zadanie z listy. Zostało jeszcze odebranie sukni wieczorowej Pani Murray, sprawdzenie listy gości i zarezerwowanie apartamentu dla Grey w Amsterdamie. Jest OK w porównaniu do zeszłego pokazu. Wsiadłam do samochodu. Spojrzałam na bruneta i sama nie wiem czemu zaczęłam się śmiać jak małe dziecko.
- O co ci chodzi ? - Billy zapytał się zdezorientowany
- Nic po prostu sobie myślę że przecież teraz mogłabym leżeć sobie w domu na leżaku i się opalać jak dziewczyny. A nie latać po mieście z TOBĄ
- Najwyraźniej jesteś głupia Jadey
- Ha ha bardzo śmieszne - odpowiedziałam z lekkim zażenowaniem
Przez resztę dnia biegałam po całym Londynie wypełniając zadania które dała mi Grey. Jest 18:15 a ja ledwie żyję. Jestem strasznie zmęczona ! Nareszcie w domu ! Pomachałam przyjacielowi na do wiedzenia i weszłam do domu. Tam jak zwykle było słychać śmiechy i chichy.
- Już jestem !
- Ekipa Jade w domu ! - usłyszałam krzyki Louisa dochodzące z salonu. Jak znam życie znowu oglądali serial "Przyjaciele" który mamy na DVD
Rzuciłam torebkę w kąt i poszłam do kuchni. Wzięłam szklankę i nalałam sobie soku. Wzięłam jeden łyk i od razu odżyłam.
- Co jemy ?
- Aaaaaa ! - podskoczyłam kiedy Louis powiedział to z swoich ust
- Kurde Tomlinson znowu mnie wystraszyłeś !
Na twarzy Lou zagościł uśmieszek. Dołączyli do nas Harry, Niall i Jesy. Usiadłam na blacie kuchennym obok Harrego i splotłam nasze place w jedną całość.
- Patrz jakie gołąbeczki Jesy - Louis cicho wyszeptał
Zaśmiałam się pod nosem i spojrzałam na loczka. Kocham jego zielone oczy. Są nieziemskie ! Hazz zeskoczył za blatu oraz pomógł mi to zrobić.
- Dzięki - powiedziałam z lekkim rumieńcem na policzkach
- Dla ciebie wszystko
Usłyszałam śmiechy dochodzące z naszej sali kinowej. Postanowiłam tam pójść. Weszłam do środka a tam zastałam Zayna, Perrie, Leigh i Liama.
- Co oglądacie ?
- Przyjaciół - Liam odpowiedział jeszcze zaśmiany
Szczerze mówiąc znudził mi się już ten serial więc poszłam na górę. W tym domu naprawdę łatwo jest się zgubić. Kiedy przechodziłam korytarzem pomiędzy pokojami zauważyłam uchylone drzwi od pokoju Niall'a a to u niego rzadkość. Z ciekawości uchyliłam je i zobaczyłam lekko przymulonego blondyna siedzącego na łóżku. Wszędzie były zdjęcie.
- Co tam ? - usiadłam obok Horana
- A oglądam swoje stare zdjęcia z dzieciństwa i jestem zawstydzony
- Pokaż na pewno nie jest aż tak źle - uśmiechnęłam się kątem ust i wzięłam z rąk chłopaka stare zdjęcieSłodki był. I nadal jest. Tak naprawdę nie zmienił się zbytnio ani z wyglądu ani z charakteru.
- Byłeś uroczy - powiedziałam czule
- Co ty gadasz ?! Byłem dziwny...
Spojrzałam w oczy chłopaka. Dopiero teraz zauważyłam jakie turkusowe ma tęczówki. Platynowe blond włosy idealnie się z nimi dopasowują.
- Idziesz na kolację ? Dzisiaj Spaghetti
- Jeszcze się pytasz ?
Oboje się zaśmialiśmy i ruszyliśmy na dół. Zapach unosił się po całym domu a mi aż ślinka ciekła na samą myśl. Liam i Danielle świetnie gotują ! Ja i Perrie przygotowałyśmy stół a reszta pomagała gotować. Nie wliczając tego że Horan tylko zżerał jedzenie. Kiedy wszyscy usiedli w końcu mogłam coś zjeść w "spokoju". Harry i Louis jak zwykle robili zawody kto szybciej wciągnie makaron a Niall jadł jadł i jadł. Kiedy wszyscy skończyli jeść w zlewie powstała wieża !
- Kto dzisiaj zmywa ? - popatrzyłam na Lou
- Raz dwa trzy dzisiaj zmywasz ty ! - chłopak wskazał MNIE palcem
- Nie. Ja zawsze muszę niech teraz Niall zmywa - powiedziałam stanowczo
Kiedy blondyn usłyszał moje słowa niechętnie wstał z sofy i skierował się ku brudnym naczyniom. Usiadłam na jednej z kanap i włączyłam telewizor. Zanim się obejrzałam obok mnie byli już Liam, Danielle, Jesy, Leigh, Louis i Elka. Jak zwykle maraton sezonu 3 "Przyjaciele" musi być odhaczony w każdy piątek heh...
- Ja dzisiaj idę wcześniej spać. Padam z nóg - powiedziałam i wstałam z sofy
- Ok ale jutro idziemy na Imprezę - Jesy mrugnęła
Uśmiechnęłam się i ruszyłam na górę. Nie czuję nóg ! Mam dość ! Dzięki Bogu jutro już sobota ! Czyli IMPREZA. Weszłam do swojej sypialni a tam zastałam Harrego. Stał tyłem i trzymał coś w rękach.
- Co tam masz ? - zapytał z ciekawości
- A to
Kiedy się odwrócił zobaczyłam że ma różowe kapice z Disney'a !
- To dla mnie ?
- Jasne - odpowiedział podając mi prezent
Od razu założyłam je na nogi. Są takie miękkie i śliczne ! Wzięłam swoją komórkę z łóżka i zrobiłam im zdjęcie. Kątem oka widziałam jak Styles uśmiecha się od ucha do ucha. Kocham go. Tylko on może dawać takie słodkie prezenty dziewczynie. Nowym prezentem pochwaliłam się na tt.
(@JadeLittleMix) Patrzcie jakie kapciuszki kupił mi Harry !
Pod tym wpisem pokazało się tysiące wspaniałych komentarzy. Nasi fani są najlepsi tak samo jak fanki One Direction. Każda gwiazda może nam ich pozazdrościć. Teraz czas nie umyć i do łóżka bo ledwo żyję. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam swoje ulubione piżamy. Powolnym ruchem zakryłam się kołdrą i wtuliłam w ciepły tors Harrego. Wpatrywałam się w jego tatuaże na lewej ręce i momentalnie wpadłam w głęboki sen.
Nowi Bohaterowie :
Billy Roux
Grey Murray
____________________________________________________________________________
Oto rozdział pierwszy ! Jak wam się podoba ? Na razie się nic nie działo ale niedługo się to zmieni ;) Chciałam powiedzieć że rozdziały podczas roku szkolnego nie będą dodawane co 2 dni bo sami wiecie...nauka. Prawdo podobnie co tydzień w weekendy ale niczego nie obiecuję ! Jeśli czytasz proszę SKOMENTUJ w postaci komentarza pod spodem :) Do zobaczenia i kocham was ! Xx Marysia




Czekam na następny rozdział ♥
OdpowiedzUsuńI zapraszam do mnie na opowiadanie o Little Mix i One Direction
http://two-gang-one-hate.blogspot.com/
Proszę żebyś dodała mój button na twojego bloga, w przeciwnym razie usunę twoje opowiadanie ze spisu http://onedirectionfanfictionslist.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńjasne :)
UsuńJuż mi się podoba ! Naprawdę fajny pomysł na opowiadanie. Masz ciekawe pomysły :) Czekam na następny. Justyna Xx
OdpowiedzUsuńMyślałaś kiedyś o zwiastunie na swoje opowiadanie?
OdpowiedzUsuńZapraszam http://zwiastunolandia.blogspot.com/
p.s wyłącz sobie weryfikację obrazkową (ustawienia- posty i komentarze) wtedy szybciej i milej pisze się komentarze ;)
szczerze to nie ale pomyślę :D
UsuńHej :) Dziękuję za zaproszenie do przeczytania twojego opowiadania.
OdpowiedzUsuńMyślałam, że rozkręcisz jakoś akcję z kupowaniem kwiatów albo z wypełnieniem zadań od Pani Murray, można to zrobić na milion sposobów a rozdział byłby bardziej ciekawy. Nie chcę cię zniechęcić ani obrazić, tylko dać wskazówkę na przyszłość. W ten sposób opowiadanie stanie się ciekawsze i pozwoli go wyróżnić z tłumu. Wymyśliłaś dla Jade ciekawą pracę którą można urozmaicić przez np. kłopoty z jakimś zadaniem, pomyłkami, stresem itp. w czym mogliby jej pomagać koledzy i też 1D a zwłaszcza Harry. Ja to bym tak napisała, ale to twoje opowiadanie i to od ciebie zależy jak je popchniesz dalej. Mam jednak nadzieję, że nie będzie się nudnie ciągnąć bez celu, bo każde opowiadanie musi mieć jakiś cel: związek dwojga ludzi, wygranie wojny, ucieczka od kogoś lub czegoś itp.
Mam pytanie odnośnie tekstu. Zacytuję fragment "- Siema przyjaciółko ! Podwózka ?
- Nie teraz Roux. Mam mało czasu -odpowiedziałam stanowczo
Wsiadłam do jego samochodu i zapięłam pasy."
Skoro nie ma czasu na "podwózkę" (jak sama nazwa wskazuje "podwieźć gdzieś"), to czemu ją zawiózł do hurtowni ? Nie rozumiem.
Ok, to tyle z mojej strony. Czekam na kolejny rozdział aby zobaczyć twoje postępy ;)
Dzięki za rady ;) A akcja z pracą jeszcze będzie. To dopiero 1 rozdział i nie chciałam nawalić tutaj tylu rzeczy.
UsuńW takim razie nie mogę się doczekać 2 rozdziału :)
Usuńekstra ekstra xxx
OdpowiedzUsuńSuper rozdział.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://pomimoboluszczesciewzyciu.blogspot.com/ i http://imaginy-1direction.blogspot.com/
Weny życzę :*
dziękuje Xx
UsuńWow ! Jest super ! fajnie że piszesz o czymś takim <3 czekam aż będzie akcja ! Kocham ! :* W między czasie wpadnij do mnie :D
OdpowiedzUsuńhttp://directionerandbelieberequalsme.blogspot.com/