wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 2

Przeczytaj notkę pod rozdziałem !!
______________________________________________________
Siedziałam w garderobie chyba z pół godziny i nadal nie wiem w co się ubrać na imprezę. Nagle do pomieszczenia wszedł Harry. Był już gotowy. Czyli czarne jeansy, biały T-shirt i rozpięta koszula. Niby nic ale wygląda naprawdę świetnie. 
- Kochanie w co mam się ubrać ? - powiedziałam wyciągając dwie sukienki
- Wiesz ta czarna jest ładniejsza i krótsza - odpowiedział z chamskim uśmieszkiem 
Lekko parschnęłam śmiechem i wypchnęłam chłopaka za drzwi. Postanowiłam ubrać tą którą chciał Styles. Niedługo potem byłam już gotowa. Uważam że wyglądam naprawdę ŚWIETNIE.
- Taksówki ! - usłyszałam krzyki z dołu
Ostatni raz poprawiłam sobie usta błyszczykiem i wyszłam z łazienki. Zeszłam do schodach. Kiedy Harry mnie zobaczył na jego twarzy zagościł dumny uśmiech. Kiedy wszyscy byli już gotowi wsiedliśmy do 3 taksówek i odjechaliśmy do klubu. Po około 20-25 minutach byliśmy już na miejscu. Wysiadłam z samochodu a loczek podał mi moją kopertówkę. W środku było mnóstwo ludzi ! Kiedy ochrona wprowadziła nas do tak zwanej strefy " VIP " atmosfera się rozluźniła...
 Zamówiłam sobie martini z lodem. Dawno nie piłam tak dobrego drinka ! Więc zamówiłam drugiego, trzeciego potem już nie liczyłam. Była może 23:40. Dziewczyny zniknęły gdzieś w tłumie razem ze swoimi chłopakami. Harry poszedł gdzieś z Paulem. Postanowiłam zatańczyć z Horanem. Odstawiłem kieliszek i pociągnęłam blondyna za rękę.
- Co ty robisz ?
Już lekko pijany chłopak spojrzał na mnie z zdezorientowaną miną. Ja jedynie się uśmiechnęłam i "wepchnęłam" go na parkiet. Zawiesiłam ręce na jego szyi a on położył swoje na mojej talii. Szczerze mówiąc nie wiedziałam do końca co robię. Jak się domyślam Niall też nie. Miłe napięcie między nami co minutę wzrastało coraz bardziej. Jeszcze nigdy nie patrzyłam w taki sposób na tego chłopaka. Był...był taki idealny pod każdym względem.
Muzyka przestała dla mnie istnieć tak samo jak tłum wokół. Widziałam tylko JEGO.Przysunęłam się lekko. Horan dotknął wargami moich spragnionych pocałunkiem ust i złączył nasze usta w nasączonym namiętnością całusem. Kiedy lekko się od siebie odsunęliśmy na jego i mojej twarzy zagościł uśmiech. Ponownie wbił się w moje wargi i pogłębił pocałunek. Poczułam iskierki w ustach. Były bardzo przyjemne. Nasze oddechy mieszały się nawzajem a ciała ocierały o siebie. Moje place muskały jego umięśnione ramiona. Nagle zobaczyłam stojącego przy barze Stylesa więc wyszłam z tłumu. Usiadłam obok loczka i sztucznie się uśmiechnęłam. Niall doszedł do nas z skrytym szczęściem na twarzy. Dopiłam drinka do końca i kątem oka zerknęłam na blondyna który siedział obok mnie. Nasze uda stykały się tak samo jak ramiona. Czułam ciepło które wydawało jego ciało.
- Kochanie idziemy ?
Spytałam się Harrego a on kiwną głową że "tak". Wstałam z sofy. Ku mojemu zdziwieniu Horan zrobił to SAMO.
- Co ty też idziesz ? - zapytałam zdziwiona
- Tak jestem...jestem już zmęczony - odpowiedział obojętnie
Niall podrapał się po głowie i spojrzał na mnie z szczęściem w oczach. BOŻE CO JA NAROBIŁAM. Trochę zwolniłam aby Harry nas wyprzedził. Szłam obok blondyna.  Czułam jego wzrok na swoim ciele. Kiedy lekko otarł swoimi palcami moje dłonie poczułam jak dreszcz przechodzi mi po ciele. Wsiedliśmy do taksówki....

*** Następny dzień ***

Kiedy się obudziłam Harrego znowu nie było obok mnie. Założyłam na siebie jeansy i bluzę. Kiedy szłam korytarzem w stronę schodów usłyszałam śmiech dochodzący z sypialni Niall'a. Z ciekawości postanowiłam zobaczyć co się tam dzieje. Otworzyłam lekko drzwi a moim oczom ukazał się Horan. W głowie miałam tysiące obrazów z wczorajszego wieczoru. Nagle nasze spojrzenia się spotkały. Poczułam jak dreszcz przechodzi mi po całym ciele.
- Cześć Jedy - chłopak powiedział zaśmiany
- Cze...cześć
Podeszłam do blondyna niepewnie. Najwyraźniej przerwałam mu granie ponieważ trzymał gitarę w rękach. Mimo że to co wczoraj się wydarzyło nigdy nie powinno się wydarzyć to nie żałuję ani sekundy spędzonej z tym chłopakiem. Nagle Niall wstał. Dopiero wtedy zobaczyłam jego pełną sylwetkę. Zatkało mnie. Zapomniałam powiedzieć że był w samym dole od dresów. Podeszłam jeszcze bliżej i zaczęłam jeździć palcami po jego idealnie wyrzeźbionym torsie zapamiętując każdą jego część.  Niebieskooki również się przybliżył kładąc swoje dłonie na moich biodrach. Poczułam tysiące motylków "latających" mi w brzuchu. Powiedziałabym że było ich tak dużo że sprawiały ból.
- Chyba cię koch… - wyszeptałam
Nie zdążyłam dokończyć ponieważ chłopak wbił się w moje usta. Zaczęłam odwzajemniać każdy najmniejszy pocałunek z jeszcze większym pożądaniem niż poprzedni. Moje ręce spoczywały a ciepłym brzuchu blondyna. A jego na moich biodrach. Poczułam że schodzi coraz niżej z pocałunkami a mianowicie na szyję. Nie mogłam pozwolić na to żebyśmy skończyli razem w łóżku.
- Nia..Niall
Chciałam mówić po między pocałunkami i cichymi jękami chłopaka a moimi. Jedną ręką odepchnęłam od siebie blondyna a drugą przetarłam sobie wargi.
- Nie chcesz tego ? - zapytał zdziwiony
- Nie że nie chcę. Nie chcę z tobą
Momentalnie pojawiła się złość i "porzucenie". Chciałam go przeprosić bo nie tak chciałam to powiedzieć ale nie mogłam ponieważ chłopak napięcie się odsunął i wyszedł z pokoju. Skierował się ku pokoju gier i wbiegł do pomieszczenia trzaskając drzwiami. Postanowiłam się nie poddawać. Podeszłam do drzwi i lekko je uchyliłam. Zastałam go opierającego się o róg szafki. Podeszłam do blondyna. Złapałam go za ręce a on przyciągnął mnie do siebie całując w czoło. Patrzyłam w jego oczy a po policzku poleciała mi łza. Sama nie wiem z jakiego powodu. Z jednej strony bardzo się cieszyłam z tej chwili a z drugiej wiedziałam że to zniszczy związek mój i Harrego oraz przyjaźń w grupie. Wychodzi na to że kocham Niall'a. Bo pragnę jego towarzystwa najbardziej na świecie i chcę żeby był ze mną przez cały czas. Ale wiem że NARAZIE to niemożliwe z powodu sławy, One Direction i mojego dotychczasowego chłopaka.
- wiesz że będę o ciebie walczył ? - usłyszałam głos Horana przy moim uchu
- Nie będziesz musiał...będziemy razem ale w tajemnicy dobrze ?
- Na zawsze w tajemnicy ?
Na twarzy chłopaka pokazał się chwilowy smutek i rozczarowanie. Jednak nie trwało długo kiedy musnęłam go w ciepłe usta.
- nie coś ty...do czasu - westchnęłam
- no to zgoda
Szczerze mówiąc sama niszczę sobie życie. Do wczorajszego wieczoru było całkowicie idealne a teraz zmieniło się o 180 stopni.
- Niall, Jade ? - usłyszałam zaszokowany głos Louisa
O MÓJ BOŻE.

___________________________________________________________________________
Po pierwsze z góry przepraszam z BŁĘDY jeśli są i za to że rozdział krótki ale nie chciałam abyście czekali ;) Również założyłam nowego bloga o historii Louisa i Laily. Na razie nic nie ma oprócz bohaterów. Za około 2-3 dni pojawi się zwiastun i wtedy dodam prolog :) Nazwa brzmi : "Listy do L." a adres : www.kicuncu223.blogspot.com
Kocham was !!! Xx

piątek, 23 sierpnia 2013


Rozdział 1

Oto ja. Jade Thirlwall. Moje życie jest nieco skomplikowane. Jestem jedną z wokalistek girls bandu Little Mix. A marzenia modowe spełniam pracując dla niej. Grey Murray. Teraz prowadzę dwa życia. Jedno na scenie z zespołem. A drugie w świecie mody. Do tego mieszkam z 10 osób w jednym domu. Więc Ja, Perrie, Jesy, Leigh, Harry, Zayn, Niall, Louis, Liam , Danielle i Eleanor. Każdy jest inny ale razem tworzymy jedną wielką rodzinę.

                                                                             §§§

Moje oczy powoli się otworzyły. Rozejrzałam się po pokoju. Harry jeszcze słodko spał więc nie chciałam go budzić. Spojrzałam na telefon 10:47. Cholera spóźnię się do pracy ! Szybko wstałam z łóżka kierując się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic. Potem wbiegłam jak szalona do garderoby. Wybrałam coś letniego kolorowego oraz zrobiłam szybki makijaż. Zjechałam po poręczy na dół i wbiegłam do kuchni biorąc jabłko i wodę ze stolika. Swoje klucze schowałam do torebki. Zawiesiłam ją na ramie i wyszłam z domu. Spojrzałam na godzinę 10: 59 świetnie. Mam być na 11:10. Mam 10% szans że zdążę a jeśli nie to Grey mnie zabiję heh. Kiedy zobaczyłam mój autobus zaczęłam biec jak szalona. Usiadłam na wolnym miejscu i nerwowo bawiłam się komórą. W myślach cały czas powtarzałam "Jedz no szybciej !". W końcu wysiadłam. Godzina 11:06. Nieźle. Szybko przeszłam na drugą stronę ulicy i otworzyłam drzwi od biura Grey. Weszłam do wielkiej szklanej windy i nacisnęłam 6 piętro. Kiedy wysiadłam z widny panował tam totalny chaos. Wszyscy latali z papierami, próbkami nowej kolekcji na lato.
- Jade choć tutaj - usłyszałam za sobą mocny stanowczy głos
Odwróciłam się i lekko uśmiechnęłam. Idealnie dobrana sukienka i żakiet. Bordowa szminka z CHANEL i czarne szpilki. Tak może być ubrana jedna osoba.
- Tak Pani Murray ?
- Dzisiaj mamy pokaz nowej kolekcji. Masz tutaj listę do zrobienia
- Na lato ? - zapytałam z zdziwieniem
- Tak. Aha mają być białe róże
Wzięłam od kobiety notes z milionami kolorowych karteczek. "Dobra Jade damy radę" pomyślałam. Wyjęłam swój telefon z torebki i wybiłam numer.
- Halo ? - odezwał się zaspany, zachrypnięty głos
- Billy jesteś mi potrzebny na teraz
- Jade...heh za ile mam być pod biurem ? - chłopak odpowiedział lekko ziewając
- Jak najszybciej !
- Okey okey już jadę
Rozłączyłam się i lekko westchnęłam. Zjechałam na dół i wyszłam na ulicę gdzie czekał na mnie uśmiechnięty Billy.
- Siema przyjaciółko ! Podwózka ?
- Nie teraz Roux. Mam mało czasu -odpowiedziałam stanowczo
Wsiadłam do jego samochodu i zapięłam pasy. Zanim się obejrzałam chłopak siedział już obok mnie.
- Gdzie jedziemy ? - zapytał rozbawiony
- Hurtownia kwiatów
Ruszyliśmy. Niedługo potem byliśmy już na miejscu. Wysiadłam poprawiając sobie różową spódniczkę. Założyłam okulary na nos i "pewna siebie" ruszyłam na przód. W hali było tyle pięknych kwiatów! Jednak Grey kazała kupić równo 100 białych róż. Akurat miałam szczęście ponieważ przyszła nowa dostawa róż. YEAH ! Kiedy Billy wkładał kwiaty do samochodu ja wykreśliłam to zadanie z listy. Zostało jeszcze odebranie sukni wieczorowej Pani Murray, sprawdzenie listy gości i zarezerwowanie apartamentu dla Grey w Amsterdamie. Jest OK w porównaniu do zeszłego pokazu. Wsiadłam do samochodu. Spojrzałam na bruneta i sama nie wiem czemu zaczęłam się śmiać jak małe dziecko.
- O co ci chodzi ? - Billy zapytał się zdezorientowany
- Nic po prostu sobie myślę że przecież teraz mogłabym leżeć sobie w domu na leżaku i się opalać jak dziewczyny. A nie latać po mieście z TOBĄ
- Najwyraźniej jesteś głupia Jadey
- Ha ha bardzo śmieszne - odpowiedziałam z lekkim zażenowaniem
 Przez resztę dnia biegałam po całym Londynie wypełniając zadania które dała mi Grey. Jest 18:15 a ja ledwie żyję. Jestem strasznie zmęczona ! Nareszcie w domu ! Pomachałam przyjacielowi na do wiedzenia i weszłam do domu. Tam jak zwykle było słychać śmiechy i chichy.
- Już jestem !
- Ekipa Jade w domu ! - usłyszałam krzyki Louisa dochodzące z salonu. Jak znam życie znowu oglądali serial "Przyjaciele" który mamy na DVD
Rzuciłam torebkę w kąt i poszłam do kuchni. Wzięłam szklankę i nalałam sobie soku. Wzięłam jeden łyk i od razu odżyłam.
- Co jemy ?
- Aaaaaa ! - podskoczyłam kiedy Louis powiedział to z swoich ust
- Kurde Tomlinson znowu mnie wystraszyłeś !
Na twarzy Lou zagościł uśmieszek. Dołączyli do nas Harry, Niall i Jesy. Usiadłam na blacie kuchennym obok Harrego i splotłam nasze place w jedną całość.
- Patrz jakie gołąbeczki Jesy - Louis cicho wyszeptał
Zaśmiałam się pod nosem i spojrzałam na loczka. Kocham jego zielone oczy. Są nieziemskie ! Hazz zeskoczył za blatu oraz pomógł mi to zrobić.
- Dzięki - powiedziałam z lekkim rumieńcem na policzkach
- Dla ciebie wszystko
Usłyszałam śmiechy dochodzące z naszej sali kinowej. Postanowiłam tam pójść. Weszłam do środka a tam zastałam Zayna, Perrie, Leigh i Liama.
- Co oglądacie ?
- Przyjaciół - Liam odpowiedział jeszcze zaśmiany
Szczerze mówiąc znudził mi się już ten serial więc poszłam na górę. W tym domu naprawdę łatwo jest się zgubić. Kiedy przechodziłam korytarzem pomiędzy pokojami zauważyłam uchylone drzwi od pokoju Niall'a a to u niego rzadkość. Z ciekawości uchyliłam je i zobaczyłam lekko przymulonego blondyna siedzącego na łóżku. Wszędzie były zdjęcie.
- Co tam ? - usiadłam obok Horana
- A oglądam swoje stare zdjęcia z dzieciństwa i jestem zawstydzony
- Pokaż na pewno nie jest aż tak źle - uśmiechnęłam się kątem ust i wzięłam z rąk chłopaka stare zdjęcie
Słodki był. I nadal jest. Tak naprawdę nie zmienił się zbytnio ani z wyglądu ani z charakteru.
- Byłeś uroczy - powiedziałam czule
- Co ty gadasz ?! Byłem dziwny...
Spojrzałam w oczy chłopaka. Dopiero teraz zauważyłam jakie turkusowe ma tęczówki. Platynowe blond włosy idealnie się z nimi dopasowują.
- Idziesz na kolację ? Dzisiaj Spaghetti
- Jeszcze się pytasz ?
Oboje się zaśmialiśmy i ruszyliśmy na dół. Zapach unosił się po całym domu a mi aż ślinka ciekła na samą myśl. Liam i Danielle świetnie gotują ! Ja i Perrie przygotowałyśmy stół a reszta pomagała gotować.  Nie wliczając tego że Horan tylko zżerał jedzenie. Kiedy wszyscy usiedli w końcu mogłam coś zjeść w "spokoju".  Harry i Louis jak zwykle robili zawody kto szybciej wciągnie makaron a Niall jadł jadł i jadł. Kiedy wszyscy skończyli jeść w zlewie powstała wieża !
- Kto dzisiaj zmywa ? - popatrzyłam na Lou
- Raz dwa trzy dzisiaj zmywasz ty ! - chłopak wskazał MNIE palcem
- Nie. Ja zawsze muszę niech teraz Niall zmywa - powiedziałam stanowczo
Kiedy blondyn usłyszał moje słowa niechętnie wstał z sofy i skierował się ku brudnym naczyniom. Usiadłam na jednej z kanap i włączyłam telewizor. Zanim się obejrzałam obok mnie byli już Liam, Danielle, Jesy, Leigh, Louis i Elka. Jak zwykle maraton sezonu 3 "Przyjaciele" musi być odhaczony w każdy piątek heh...
- Ja dzisiaj idę wcześniej spać. Padam z nóg - powiedziałam i wstałam z sofy
- Ok ale jutro idziemy na Imprezę - Jesy mrugnęła
 Uśmiechnęłam się i ruszyłam na górę. Nie czuję nóg ! Mam dość ! Dzięki Bogu jutro już sobota ! Czyli IMPREZA. Weszłam do swojej sypialni a tam zastałam Harrego. Stał tyłem i trzymał coś w rękach.
- Co tam masz ? - zapytał z ciekawości
- A to
Kiedy się odwrócił zobaczyłam że ma różowe kapice z Disney'a !
- To dla mnie ?
- Jasne - odpowiedział podając mi prezent
Od razu założyłam je na nogi. Są takie miękkie i śliczne ! Wzięłam swoją komórkę z łóżka i zrobiłam im zdjęcie. Kątem oka widziałam jak Styles uśmiecha się od ucha do ucha. Kocham go. Tylko on może dawać takie słodkie prezenty dziewczynie. Nowym prezentem pochwaliłam się na tt.
(@JadeLittleMix) Patrzcie jakie kapciuszki kupił mi Harry ! 
Pod tym wpisem pokazało się tysiące wspaniałych komentarzy. Nasi fani są najlepsi tak samo jak fanki One Direction. Każda gwiazda może nam ich pozazdrościć. Teraz czas nie umyć i do łóżka bo ledwo żyję. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam swoje ulubione piżamy. Powolnym ruchem zakryłam się kołdrą i wtuliłam w ciepły tors Harrego. Wpatrywałam się w jego tatuaże na lewej ręce i momentalnie wpadłam w głęboki sen.

Nowi Bohaterowie :
Billy Roux

Grey Murray


____________________________________________________________________________
Oto rozdział pierwszy ! Jak wam się podoba ? Na razie się nic nie działo ale niedługo się to zmieni ;) Chciałam powiedzieć że rozdziały podczas roku szkolnego nie będą dodawane co 2 dni bo sami wiecie...nauka. Prawdo podobnie co tydzień w weekendy ale niczego nie obiecuję ! Jeśli czytasz proszę SKOMENTUJ w postaci komentarza pod spodem :) Do zobaczenia i kocham was ! Xx Marysia